Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął procedurę pozyskania Wielozadaniowego Samolotu Bojowego dla naszych Sił Powietrznych oraz zdolności do prowadzenia zakłóceń elektronicznych z powietrza.

W końcu listopada 2017 r. Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął procedurę pozyskania Wielozadaniowego Samolotu Bojowego dla naszych Sił Powietrznych oraz zdolności do prowadzenia zakłóceń elektronicznych z powietrza. Obecny etap jest określany wprawdzie jako badanie rynku lub faza analityczno-koncepcyjna, ale nie zmienia to faktu rozpoczęcia prac. Wielozadaniowy typ samolotu, jak to ogólnie zdefiniowano, odpowiada potrzebom w zakresie zwiększenia możliwości walki z potencjałem powietrznym przeciwnika oraz realizacji zadań związanych ze wsparciem działań lądowych, morskich i specjalnych.

W mediach przedstawiciele MON sugerowali od roku potrzebę pozyskania 50 – 100 samolotów wielozadaniowych, w świetle nowych wyzwań związanych ze środowiskiem bezpieczeństwa, przestarzałych lub mało perspektywicznych samolotów myśliwskich będących na uzbrojeniu (Mig-29, Su-22) i relatywnie niewielkiej liczby – 48 – nowoczesnych samolotów typu F-16. Pomimo wielu różnorodnych typów samolotów wielozadaniowych dostępnych na rynku, należy przypuszczać, ze wybór będzie dotyczył nowych, amerykańskich samolotów typu F-16 lub F-35. Wprawdzie interesująca z punktu widzenia polskiego przemysłu obronnego oraz ogólnych kosztów jest idea pozyskania wycofanych już z uzbrojenia samolotów F-16A/B i ich modernizacja (takie rozwiązanie przyjęła Rumunia), ale ze względu na różnice konstrukcyjne (różne silniki) pomiędzy posiadanymi obecnie samolotami F-16 C/D Block 52+ a potencjalnymi do modernizacji, jej realizacja wydaje się najmniej prawdopodobna.

A zatem F-16 czy F-35? Nie jest tajemnicą, że F-35 wypiera z rynku samoloty F-16 i wydaje się, że jest to proces nieodwracalny. Wraz z nastaniem ery nowego samolotu, można oczekiwać stopniowej redukcji możliwości obsługi samolotów F-16, nie mówiąc o ich dalszej modernizacji. Przeszkodą może być wysoka cena tych samolotów, tym bardziej, że z uwagi na postępowanie związane z programem “Wisła”, nie jesteśmy w stanie obecnie stwierdzić jaki budżet pozostanie do wydatkowania na inne programy. Nie jesteśmy również uwzględnieni w łańcuchu dostaw tych samolotów, ale w perspektywie kilku lat sytuacja może ulec zmianie podobnie jak obecna cena tych maszyn.

Istnieje jeszcze jedno rozwiązanie, które można określić jako “przejściowe”. Doraźnie moglibyśmy pozyskać kilkadziesiąt samolotów typu F-16, ale relatywnie nowoczesnych i w perspektywie kolejnych kilku lat (w miarę możliwości) uzupełnić je nowymi samolotami typu F-35. Jak przekonują przedstawiciele producenta, cena samolotów typu F-35 nie musi znacząco odbiegać od nowych samolotów typu F-16. W każdym razie IU stoi w obliczu gruntownej analizy możliwych rozwiązań w obszarze, który jest uzupełnieniem programu “Wisła” ale niesie z sobą większy potencjał odstraszania.

Komentarze Facebook

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zobacz również

ROZWÓJ WOJSKA POLSKIEGO I PRODUKCJA SPRZĘTU NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI

Powołanie Agencji Uzbrojenia i rozwój Wojska Polskiego Minister