Przyspieszenie negocjacji w sprawie pozyskania przez Polskę systemu obrony przeciwrakietowej od Stanów Zjednoczonych nabiera coraz większego znaczenia. Dynamika rozwoju broni ponaddźwiękowej i rozmieszczenie w Kaliningradzie pocisków średniego zasięgu typu Iskander stwarzają nową sytuację na wschodniej flance NATO. Czy jednak alarmujące sygnały, że Rosjanie “na stałe” rozmieścili w Kaliningradzie systemy Iskander powinny budzić u nas aż takie obawy?

W ciągu kilku lat będziemy dysponowali najnowocześniejszym amerykańskim uzbrojeniem antyrakietowym. Wątpliwości pojawiają się w kontekście broni naddźwiękowej. Posiadanie przez Polskę broni hipersonicznej byłoby prawdopodobnie skuteczniejsze od posiadania broni jądrowej i również łatwiejsze do przełknięcia “na zewnątrz” w aspekcie kontroli zbrojeń konwencjonalnych (przy akceptowalnym zasięgu do 300 km). Jednocześnie potencjalny agresor musiałby uwzględnić możliwość uderzenia odwetowego.

Rosjanie obok USA i Chin są najbardziej zaawansowanym krajem w zakresie rozwoju broni hipersonicznej. Prowadzą prace nad pojazdem szybowcowym Ju-71, o którym praktycznie nie ma wiedzy. Pod koniec 2017 r. media podały, że rosyjskie Wojska Rakietowe Strategicznego Przeznaczenia (RWSN) miały przeprowadzić udany test z udziałem tego pojazdu szybującego, w ramach programu o symbolu 4202.

Rosjanie pracują również nad pociskiem hipersonicznym o nazwie Cyrkon, oznaczonym przez rosyjski MON jako 3M22. Cyrkon ma być dostępny w wersjach powietrznych, lądowych i morskich. Eksportowe wersje pocisku będą miały zasięg ograniczony do 160 mil morskich (300 km), ponieważ Rosja jest sygnatariuszem systemu kontroli technologii rakietowej (MCTR). Jak podaje Defence24, nowe rakiety mają wejść do służby w tym roku. W pierwszej kolejności znajdą się one na pokładzie atomowych krążowników rakietowych Admirał Nachimow (w przyszłym roku) i Piotr Wielki (do 2022 roku). W dalszej kolejności Cyrkony otrzymają także inne jednostki rosyjskiej floty, w tym konwencjonalne i nuklearne okręty podwodne.

Coraz częściej pojawiają się informacje na temat współpracy indyjsko-rosyjskiej nad rakietą Brahmos-II opracowywaną wspólnie przez  NPO Maszinostrojenia (Mashinostroyeniya) i państwową indyjską organizację Defence Research and Development Organisation (DRDO). Brahmos-II ma być gotowy do służby po 2020 roku. A zatem nie mówimy tu o perspektywie dekad lecz kilku lat. Pocisk napędzany silnikiem typu scramjet ma mieć możliwość osiągnięcia prędkości ok. Mach 7 i dysponować zasięgiem ponad 500 km.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony miało wydać oświadczenie, że Państwowy Program Zbrojeniowy 2018-2025 wymaga opracowania i rozmieszczenia nowych rodzajów broni ponaddźwiekowej. Zakończenie prób dla całej rodziny tego rodzaju pocisków jest zaplanowane na rok 2020. Aby przyspieszyć realizację hipersonicznych projektów, rosyjski rząd połączył dwa podmioty rakietowe Raduga i NPO Maszinostrojenia (Mashinostroyeniya) pod kontrolą tzw. Korporacji Taktycznych Pocisków Rakietowych (TRV). Oznacza to, że broń ponaddźwiękowa może wejść do rosyjskiego uzbrojenia przed zbudowaniem w Polsce skutecznego systemu OP. Do końca nie wiadomo, na jakim etapie znajduje się rosyjska broń hipersoniczna. Jak podaje Daily Star, Rosjanie potwierdzili, że posiadają broń, która może latać z prędkością Mach 8 (do ośmiu razy szybciej od prędkości dźwięku). Szef Rady Obrony Wiktor Bondariew (Viktor Bondarev) miał stwierdzić, że już obecnie w rosyjskim arsenale znajduje się pocisk ponaddźwiękowy.

W mediach pojawiają się również uspakajające oceny, aby postrzegać ten nowy rodzaj uzbrojenia w kategoriach perspektywicznych. Pojawiają się też tezy, że systemy obrony punktowej mogą w przyszłości zapewnić “pewne” zdolności obronne. Niestety kolejne generacje ponaddźwiękowych pocisków rakietowych mogą przezwyciężyć te zdolności dodając np. manewrowość w końcowym etapie lotu. W jaki sposób państwa o mniejszym potencjale obronnym mogą przeciwstawić się nowemu zagrożeniu? Ocenia się, że można osiągnąć znaczne oszczędności budując bezpieczeństwo własne w kooperacji z państwami sąsiednimi, dzielącymi te same zagrożenia. Rozwiązania są realne, ale wymagają współpracy, determinacji i wsparcia nie tylko w obrębie państw wschodniej flanki NATO lecz ze strony całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Zobacz również

WYZWANIA I NIEPEWNOŚCI ZWIĄZANE Z UTWORZENIEM AMERYKAŃSKICH BAZ W POLSCE

W prognozie na trzeci kwartał 2018 r. portal