Amerykańskie analizy, publikacje i artykuły w coraz większym stopniu wskazują na zagrożenia wobec zdominowanego przez Stany Zjednoczone jednobiegunowego modelu ładu światowego, który ukształtował się po 1991 roku. Wraz ze słabnącą pozycją Ameryki, narastające we współczesnym świecie tendencje wielobiegunowości prowokują do spekulacji odnośnie przyszłego kształtu systemu międzynarodowego. Jednocześnie stanowią inspirację dla “świata analiz” w zakresie oceny zagrożeń dla bezpieczeństwa zarówno na naszej planecie jak i w kosmosie.

W lutym br. na stronie Agencji Wywiadu Wojskowego USA (DIA) opublikowano raport pt. “Wyzwania dla bezpieczeństwa w kosmosie” (Challenges To Security In Space).

Wprawdzie Stany Zjednoczone i były Związek Radziecki zdominowały początkowe działania w kosmosie, ale w miarę jak w okresie ostatnich sześciu dekad zanikały bariery technologiczne i finansowe, rosła liczba podmiotów (krajów i firm komercyjnych) uczestniczących w konstruowaniu i wynoszenia satelitów, eksploracji kosmosu, lotach kosmicznych i ogólnie posiadających możliwości oddziaływania z pozycji przestrzeni kosmicznej. Dzisiejsza obecność w kosmosie stanowi integralne wsparcie dla zastosowań wojskowych, komercyjnych i cywilnych. Wiele realizowanych funkcji ma kluczowe znaczenia dla takich dziedzin jak telekomunikacja, nawigacja, transakcje finansowe czy monitorowania pogody – czytamy w raporcie.

Przestrzeń kosmiczna jest obszarem różnorodnych działań wojskowych i cywilnych. Możliwości kosmiczne stały się centralnym elementem wielu operacji wojskowych, w tym wczesnego ostrzegania o zagrożeniu rakietowym, lokalizowaniu i nawigacji, identyfikacji celów oraz śledzeniu działań przeciwników. Zdolność do gromadzenia danych wojskowych i wywiadowczych, które posiadają rządowe i komercyjne satelity teledetekcyjne, pozwala na ograniczenie możliwości ukrywania przez niektóre państwa sensytywnych testów i ocen czy też ćwiczeń lub operacji wojskowych.

Ocenia się, że dominacja Stanów Zjednoczonych w kosmosie skłoni niektóre kraje do dalszego zwiększania swoich zdolności w zakresie dostępu do kosmosu i prowadzenia w nim działań. Celem tych zabiegów będzie poszukiwanie możliwości zwalczania zdolności kosmicznych USA i ich sojuszników, na bazie “uzależnienie” ww. państw od tych systemów, w tym możliwość korzystania z bezpiecznej łączności satelitarnej, precyzyjnych uderzeń i środków ISR.

Chiny i Rosja

Chociaż obserwowany postęp generuje możliwości dostarczania coraz to nowych usług, równolegle z nimi pojawiają także nowe zagrożenia. Widząc korzyści płynące z wykorzystywania kosmosu, Chiny i Rosja podjęły kroki w celu zakwestionowania amerykańskiej dominacji kosmicznej. Doktryny wojskowe obu państw wskazują, że przestrzeń kosmiczna jest postrzegana jako integralna i ważna składowa współczesnych działań wojennych a możliwości prowadzenia w niej operacji (counterspace operations) – jako sposób na zmniejszenie skuteczności działania wojsk amerykańskich i sojuszniczych. Ponadto oba kraje zreorganizowały swoje siły zbrojne w 2015 r. tworząc struktury odpowiedzialne za integrację działań w kosmosie. W ślad za tym 19 lutego br. Prezydent Trump uruchomił procedurę (Dyrektywa 4) tworzenia amerykańskich sił kosmicznych jako szóstego rodzaju sił zbrojnych. Tymczasem Chiny i Rosja skutecznie rozwijają swoje zdolności kosmiczne, w tym wywiad, obserwację i rozpoznanie (intelligence, surveillance and reconnaissance (ISR)) oraz na bieżąco wprowadzają rozwiązania innowacyjne do istniejących systemów takich jak kosmiczne rakiety nośne czy konstelacja satelitów nawigacyjnych. Zdolności te zapewniają skuteczne kierowanie i dowodzenie siłami zbrojnym na całym świecie, a także zwiększoną świadomość sytuacyjną, umożliwiając monitorowanie, śledzenie i namierzanie sił amerykańskich i sojuszniczych. Chińskie i rosyjskie sieci obserwacji kosmicznej są w stanie przeszukiwać, śledzić i charakteryzować satelity na wszystkich orbitach Ziemi. Ta możliwość dotyczy zarówno własnej działalności prowadzonej w przestrzeni kosmicznej, jak i działań skierowanych przeciwko obecności innych państw. Oba kraje rozwijają m.in.: systemy zagłuszania i cyberprzestrzeni, broń skierowanej energii, zdolności orbitalne i naziemne pociski antysatelitarne.

Chiny i Rosja będą postrzegać przestrzeń kosmiczną jako integralną część niezbędną do wygrywania współczesnych wojen, rozwijając systemy, które stwarzają zagrożenie dla swobody działania innych państw w kosmosie. Dlatego, w ocenie DIA, będą kontynuowały rozwój swoich programów kosmicznych, w tym ISR, telekomunikację, wynoszenie rakiet w kosmos czy załogowe loty kosmiczne. Ponadto będą kontynuowały wysiłki na rzecz zwiększenia swoich możliwości kosmicznych i zwalczania innych systemów (zwiększenia możliwości dostępu do przestrzeni kosmicznej i wykorzystania własnych zasobów oraz przeciwdziałania możliwości innych państw w zakresie dostępu do przestrzeni i posiadanych zasobów), a także w celu ich lepszej integracji z siłami zbrojnymi.

Komercyjnie oba kraje będą konkurowały na arenie międzynarodowej w obszarze budowy i wynoszenia satelitów, nawigacji oraz usług ISR.

Iran i Korea Północna

Iran i Korea Północna mogą stanowić zagrożenie dla sił zbrojnych innych państw wykorzystujących usługi dostarczane z kosmosu, ponieważ zademonstrowały pewne możliwości w zakresie zagłuszania. Ponadto zachowują niezależne możliwości wynoszenia pojazdów kosmicznych, co może również służyć do testowania technologii rakiet balistycznych.

Przestrzeń kosmiczna stała się bardziej skomercjalizowana. Komercyjny sektor kosmiczny zajmuje się wynoszeniem pojazdów w przestrzeń kosmiczną, świadomością sytuacyjną w tej przestrzeni, telekomunikacją, teledetekcją, a nawet lotami kosmicznymi osób prywatnych. Firmy te nie tylko dostarczają rządom określone produkty, ale także konkurują komercyjnie. W ocenie DIA, Iran i Korea Północna będą wykorzystywały usługi kosmiczne, takie jak ISR czy łączność i nawigacja, w celu zwiększenia swoich możliwości w domenach cywilnych i wojskowych. Ponadto będą utrzymywały zdolność do wczesnego ostrzegania i mogą wykorzystać postęp w rozwoju pocisków rakietowych i rakiet nośnych (Satellite-Launch Vehicle (SLV)) przeciwko innym satelitom na orbitach.

Militaryzacja kosmosu niezgodna z prawem międzynarodowym?

Chiny i Rosja z jednej strony pracują nad rozwojem systemów broni kosmicznej ale równocześnie promują niejako sprzeczne z tymi działaniami regulacje ONZ, które ograniczają militaryzację kosmosu. Faktem jest, że postanowienia ONZ pomijają szereg możliwych działań wojennych w tej przestrzeni kosmicznej i występuje w nich brak mechanizmów weryfikacji, co zapewnia Chinom i Rosji możliwość dalszego rozwijania ww. systemów.

Traktat o przestrzeni kosmicznej z 1967 r. zakazuje umieszczania broni masowego rażenia na orbicie i na dowolnym “ciele niebieskim” oraz wykorzystywania ciał niebieskich do tworzenia baz wojskowych, prowadzenia testów czy innych operacji wojskowych. Dotychczas 107 państw ratyfikowało traktat, w tym Stany Zjednoczone, Chiny, Korea Północna i Rosja. Iran jest jednym z 23 państw, które podpisały, ale nie ratyfikowały tego traktatu. Obserwując zmiany strukturalne sił zbrojnych głównych “graczy kosmicznych” i tworzenie struktur kosmicznych, można odnieść wrażenie, że deklaracje traktatowe, to jedynie pozorne działania.

O masowym wykorzystywaniu kosmosu może świadczyć fakt, że “w 2018 r. na orbicie znajdowało się ponad 1800 aktywnych satelitów, których właścicielami i operatorami jest ponad 50 państw i organizacji międzynarodowych. Z tej liczby, jak podaje DIA, dziewięć krajów i jedna organizacja międzynarodowa mogą niezależnie umieszczać na orbicie statek kosmiczny: Chiny, Indie, Iran, Izrael, Japonia, Rosja, Północ Korea, Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Europejska Agencja Kosmiczna (z Gujany Francuskiej)”.

Co dalej?

Wraz ze wspomnianym wcześniej zanikaniem barier technologicznych i finansowych oraz wzrostem międzynarodowych stosunków partnerskich na rzecz wspólnego rozwoju technologii satelitarnych przewiduje się dalszy rozwój globalnego przemysłu kosmicznego. Podmioty państwowe, niepaństwowe i komercyjne coraz częściej będą miały dostęp do informacji z kosmosu. Równocześnie będzie wzrastać liczba satelitów i kosmicznych śmieci (odpadów) na orbicie, generując większe wyzwania dla satelitów śledzących, odróżniających zagrożenia od sytuacji nie będące zagrożeniami oraz przewidujących i zapobiegających kolizjom w kosmosie. Tendencje związane ze wzrostem liczby krajów realizujących loty kosmiczne z opcją wykorzystania możliwości kosmicznych i do prowadzenia działań militarnych będą stanowiły wyzwania dla amerykańskiej dominacji i stwarzały nowe zagrożenia dla systemów rozmieszczonych na orbicie. Chin i Rosja poszukują możliwości przeciwstawienia się 25-letniej dominacji wojskowej Stanów Zjednoczonych w kosmosie i rozwijają różnorodne systemy, aby wykorzystać amerykańskie uzależnienie od kosmosu i rzucić “kosmiczne” wyzwanie pozycji USA.

Liczba obiektów na orbicie – zarówno aktywnych satelitów, jak i szczątków orbitalnych – będzie nadal szybko rosła wraz z większą dostępnością nisko kosztowych, małych satelitów i perspektywą dużych konstelacji składających się z tysięcy satelitów. Wyzwanie związane z kosmicznymi zatorami będzie również rosło, a główni aktorzy będą potrzebowali większych możliwości śledzenia i identyfikacji obiektów oraz zapobiegania kolizjom w przestrzeni.

Komentarz

W świetle coraz większej liczby zagrożeń dla amerykańskiej pozycji w świecie rodzi się pytanie, czy USA pozostaną bierne wobec dokonującej się ewolucji. O ile w sferze ekonomicznej problematyczne wydaje się zahamowanie czy odwrócenie procesu wzrastającej pozycji Chin, ale także innych państw, o tyle trudne do określenia są przyszłe realia w obszarze militarnym, ze szczególnym uwzględnieniem kosmosu. W ocenie DIA, dominacja Stanów Zjednoczonych w przestrzeni kosmicznej i uzależnienie kraju od kosmosu będą determinowały kroki podejmowane przez głównych “graczy” w kierunku zwiększenia możliwości dostępu i działania w przestrzeni kosmicznej oraz za jej pośrednictwem. Takie zwiększone możliwości mogą stanowić zagrożenie dla realizacji usług kosmicznych we wszystkich sektorach. Wiele zależeć będzie od determinacji USA w działaniach na rzecz zachowania dominacji w tej dziedzinie, co z kolei może przekładać się na prawdopodobieństwo wystąpienia konfliktów w przestrzeni kosmicznej. Czy w świetle rewizji rosyjskich zapędów mocarstwowych, rosnących aspiracji militarnych Chin, Iranu, Korei i innych państw obecna administracja będzie skłonna do kompromisów ? Dotychczas mięliśmy dwubiegunowy model w okresie “zimnej wojny” oraz jednobiegunowy po 1991 roku. Co może przynieść wielobiegunowość ? Trudno powiedzieć, ale zapewne Polska będzie miała do odegrania określoną rolę jako jeden z najbliższych amerykańskich sojuszników.

Zobacz również

DR JACEK SARYUSZ-WOLSKI POSEŁ DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Dr Jacek Saryusz-Wolski Poseł do Parlamentu Europejskiego z